Likwidacja...

Ponieważ blog na WP zostanie zlikwidowany przenoszę moje zapiski tutaj. Czy uda mi się przenieść wszystko? Nie wiem... jak na razie opornie to idzie, bo to nie tylko tekst ale zdjęcia i komentarze.

Szkoda mi tych zapisków, wspomnień. To jednak ponad 10 lat mojego życia. Na pewno już ich nie udostępnię. To już inny czas i inne jest moje życie...

Nie bardzo umiem się tu znaleźć, tam wiedziałam jak i co, a tu walczę z ustawieniami. Gify się nie ruszają, a moje slajdy niestety muszą zniknąć, bo inaczej strona uchodzi za zawirusowaną. Dziwne, ale cóż. Siła wyższa...

Komentarze